sem
        .jogger.pl
...

GW znów o Wałęsie…

17 lipca 2008, 10:12:52

Garść cytatów:

Relacja Kurskiego „Wystartowaliśmy. Lech przy pomocy ogromnego kuchennego noża rozdzierał koperty listów, piętrzących się przed nim na stole. – Uwierzyłem przyjaciołom Żydom, a oni mnie zrobili w konia! A tyle razy mnie ostrzegano, bym się z Żydami nie zadawał, bym się nimi nie otaczał i nie korzystał z ich rad. Zawsze wtedy odpowiadałem, że to moi koledzy, przyjaciele i co? Przerobili mnie. Teraz już się nie dam wymanewrować.

Całą drogę z Gdańska do Warszawy, trwającą ponad godzinę, można określić jako jedną wielką przepychankę, w której wszyscy, łącznie z biskupem Gocłowskim, usiłowali przekonać Lecha o katastrofalnych skutkach posługiwania się tego rodzaju argumentacją (nie mówiąc już o moralnej kwalifikacji). Wałęsa czerpał uciechę z przerażenia towarzyszy podróży. – Już w dzieciństwie rodzina ostrzegała mnie, bym uważał na Żydów. (...) Miał świetną zabawę, my wręcz przeciwnie”



źródło gazeta.pl
Potem Wałęsa obecności mediów mówi: „Nie rozumiem, dlaczego Żydzi w polskim rządzie i parlamencie ukrywają swoje pochodzenie”. Instytut Yad Vashem w Izraelu wysyła protest.

„To jedno zdanie wypowiedziane właśnie przez Wałęsę boleśnie skłóca dwa kluczowe dla Geremka życiowe doświadczenia – jego żydowskość, która się budzi wówczas, gdy wytykają ją inni, oraz ruch „Solidarności”, który uosabia tenże Lech Wałęsa. Jego Lech. Gdzie się podział ten Lech z Sierpnia z Sali BHP Stoczni Gdańskiej, gdzie nie było „Greczyna ani Żyda”?”

„Wałęsa na każdym kroku atakuje rząd i wyśmiewa się z Mazowieckiego. Nazywa go „żółwiem”, a jego środowisko „jajogłowymi” intelektualistami z Warszawy. Siebie przedstawia jako „równego chłopa”, podkreśla swoje robotnicze pochodzenie i mówi, jakim będzie prezydentem: „Aferzystów puszczę w skarpetkach”, „Będę jeździł z siekierą po kraju i ciął złodziei”. Zaczyna też niebezpiecznie zahaczać o antysemityzm. Po co? Bo zdaje sobie sprawę, że Adam Michnik i Bronisław Geremek, Polacy żydowskiego pochodzenia, są utożsamiani z rządem i środowiskiem Mazowieckiego.”
Nie wiadomo co gorsze czy to, że wypomina żydowskość czy to, że grozi, że aferzystów puści w skarpetkach, na szczęście udało się Wałęse jakoś spacyfikować.


Dziś Walęsa o Geremku „„to drugi człowiek za Ojcem Świętym o takim horyzoncie i takich możliwościach [..] Był największym Polakiem w XX wieku, największym patriotą i intelektem [..]„Uczciwość, prawdomówność, wierność. To nieprawdopodobne, nie ma drugiego takiego. Jest on, długo, długo nic i dopiero gdzieś na szóstym, siódmym miejscu byśmy kogoś znaleźli”

„intrygant, że arogancki i mentorski [..] jak „Profesor” idzie po schodach, to nie wiadomo, czy wchodzi, czy schodzi; poprzez wyciąganie pochodzenia, aż po podejrzenia o kontakty z masonerią i zgryźliwe opinie, że jest arcyintrygantem, specem od załatwiania interesów lewicy laickiej z SLD przy zielonym stoliku”
„Pamiętam rozmowę w samolocie, gdy lecieliśmy na spotkanie z Vaclavem Havlem w Karkonoszach. Był to czas, kiedy Wałęsa już niemal jawnie kopał dołki pod rządem Mazowieckiego. Ostra rozmowa. Geremek w pewnej chwili: – Pan przewodniczący mówi, jakby najadł się dziś szaleju! Niewielu mogło sobie pozwolić na taką uwagę. Geremek mógł.”

„Po wojennej zawierusze Bronisław Geremek – ocalone z Holocaustu dziecko – odnajduje się we Wschowie w Wielkopolsce. Po trzech latach osiada w Warszawie. Geremek tak opowiada Jackowi Żakowskiemu, gdy ten pyta o powody, które przywiodły go do partii: – Jest rok 1948. Młody chłopak z formacją Sodalicji Mariańskiej [maryjna organizacja katolików] przychodzi z prowincjonalnego miasta do metropolii, jaką wówczas wydaje się Warszawa. Wchłania świat innych książek. Innych niż te, które czytywał w domu. W tych książkach znajduje sprzeciw wobec ludzkiej krzywdy. Dowiaduje się z nich o świecie, o Europie, poznaje ideę sprawiedliwości społecznej i krytykę zachodniej demokracji, czyta o nieuchronności pewnych kosztów, koniecznych, gdy chce się na dużą skalę wprowadzać społeczną sprawiedliwość. Sądziłem wtedy, że komunizm jest młodością świata.”
Potem uznał, że jednak nie, ale chyba zauważył, że opłaca się o niego walczyć w takiej czy innej formie.


„„My naród” – zaczyna Wałęsa, cytując pierwszy werset amerykańskiej konstytucji. Sala wstaje, owacja na stojąco trwa kilka minut. Jego przemówienie opowiadające historię zmagań narodu polskiego z totalitarnym systemem przerywane jest wielokrotnie oklaskami. Wałęsa przeżywa największą chwilę chwały. Jest bohaterem świata.

Wałęsa nudzi się w domu. Mazowiecki wyprzedza go w rankingach popularności

Wraca do kraju i wścieka się. Tam za granicą podziwiany i oklaskiwany, w Polsce już czuje się odsunięty na boczny tor. Mazowiecki do niego nie dzwoni, milczą telefony od innych kolegów z rządu.

– Co oni sobie myślą, przecież to dzięki mnie weszli do Sejmu, dzięki mnie są tym, kim są? – coraz częściej krzyczy do swych współpracowników w biurze „Solidarności” w Gdańsku przy Wałach Piastowskich.”



„Podczas debaty telewizyjnej Tymiński atakuje Wałęsę, mówi przed kamerami, że ma na niego kompromitujące dokumenty i wskazuje na stojącą przy nogach czarną teczkę.

Wałęsa krzyczy: – Żądam, żeby pan tutaj zaraz pokazał te dokumenty!

– Może prywatnie o tym porozmawiamy – proponuje Tymiński, odwracając się do niego.

– Nie! Proszę otworzyć teczkę!

Tymiński nie otwiera. Wzbudza jednak zainteresowanie. W tygodniu przed drugą turą media ujawniają, że w sztabie Tymińskiego jest pułkownik SB. Może więc posiadać kopie dokumentów zbieranych na Wałęsę przez bezpiekę.”


źródło gazeta.pl

„- Pamiętam, jak siedziałem na Mokotowie i w „Trybunie Ludu” przeczytałem, że go aresztowali – wspomina Adam Michnik. Więc wychyliłem się przez okno i wrzasnąłem: „Bronek Geremek, trzymaj się!”. I przez kraty usłyszałem jego charakterystyczny zachrypnięty głos: „Będę się trzymał!”.”

„Zachowawczość Geremka bliski znajomy nazwie „brakiem odwagi kreowania nowej rzeczywistości”. – Geremek zawsze czeka na bieg zdarzeń i tym biegiem zdarzeń później próbuje sterować. Nie ma determinacji stwarzania nowych politycznych faktów. Dzięki temu nigdy nie ma spektakularnych wpadek, ale też nigdy nie ma spektakularnych odkryć. Brak mu tego, co miał de Gaulle, który w pewnym momencie wbrew wszystkim powiedział: wychodzimy z Algierii, czy w 1958 r.: bierzemy władzę i tworzymy V Republikę. Nie! On jest politykiem, który nie uderza samodzielnie głową w mur, rzadko idzie wbrew swoim. On nigdy nie chce wychodzić przed szereg. W tym sensie to zupełnie inny polityk niż Jacek Kuroń.


„Zabiegał o ten rząd – rząd koalicji posierpniowej – a później przeżył tę jedną, jedyną chwilę swego triumfu – gdy wprowadzał Polskę do NATO. Ten chłodny, daleki od łatwych wzruszeń człowiek podczas uroczystości transmitowanej na cały świat miał łzy w oczach.”

„Znów nie trafia na swój czas, gdy na osiem miesięcy przed wyborami parlamentarnymi obejmuje stanowisko przewodniczącego Unii Wolności. Odnosi zwycięstwo nad Donaldem Tuskiem. Jak się okazuje – pyrrusowe. Kilka tygodni potem kosztem połowy Unii powstaje Platforma Obywatelska. Osłabiona partia nie przekracza progu wyborczego. Co go skłoniło, by ubiegać się o przywództwo partii? – Lojalność – odpowiada bliski Geremkowi polityk z UW. – O to go prosiliśmy. Geremek świetnie wiedział, że się nie nadaje na szefa partii. Zresztą nie chciał. Po co to jemu?! Było to dla mnie imponujące, jak ten niemłody w końcu człowiek, o światowej pozycji, jeździ autobusem od miasteczka do miasteczka, od gminy do gminy. Nigdy się nie skarżył i do końca trwał na posterunku jak Sowiński w okopach Woli.”

I jeszcze ciekawy cytat w wersji filmowej


Źródła
http://wyborcza.pl/1,76842,5451228,Bronislaw_Geremek_profesor_niedopasowany____sylwetka.html
http://wyborcza.pl/1,91288,5424436,Bede_cial_siekiera_zlodziei.html?as=7&ias=8

1 komentarz do wpisu GW znów o Wałęsie…

  1. Komentarz nr 1494914 Przez:  emeryt

    Jak on smial wysmiewac sie do mediow ze polskim rzadzie sami zydzi.Jesli on jest takim samym zydem,widac to na fotografiach zawsze otoczony samymi zydami

  2. Komentarze obsługują textile >>

    W komentarzach możesz używać formatowania tekstu. Domyślnie każdy enter to złamanie linii. Dwa entery tworzą akapit, tak samo działa blockquote.

            • _emfaza_ (emfaza)
            • *silna emfaza* (silna emfaza)
            • __kursywa__ (kursywa)
            • **wytłuszczenie** (wytłuszczenie)
            • ??źródło cytatu?? (źródło cytatu)
            • -skasowany tekst- (skasowany tekst)
            • +dostawiony tekst+ (dostawiony tekst)
            • ^indeks górny^ (indeks górny)
            • ~indeks dolny~ (indeks dolny)
            • @kod@ (kod)
            • skróty np. NBP(Narodowy Bank Polski) (NBP)
            • "Opis linka":http://example.com (Opis linka)
            • "Opis linka(tytuł etykietki)":http://example.com (Opis linka)
            • Obrazki można linkować przez http://abc.com/0.jpg! lub http://abc.com/0.jpg(opis obrazka)!

    To tylko najważniejsze opcje Textile więcej znajdziesz tutaj.

    Podpis

    Strona WWW:

    codeKod: